Produkty Regionalne

Redykołka – podobnie jak oscypek, bundz, żętyca czy tzw. gołka (serek z mleka krowiego) – wiąże się z obecnością stad i pasterzy na hali. Redykołka (czasem też: redykawka) to taki pasterski żart, serowa przekąska, atrakcyjny szałasowy gadżet. Mniejsza niż tradycyjny oscypek, bo wykonana z resztek sera pozostałych po jego „puceniu”, czyli ugniataniu rękami na kształt wrzeciona. W góralskiej kuchni, a zwłaszcza wśród pasterzy przebywających przez parę miesięcy z dala od swych domostw, nic zmarnować się nie mogło. Redykołka bywa często z oscypkiem ylona przez ceprów (miastowych), przekonanych, że niewielki serek, który kupują na Krupówkach w Zakopanem, albo u siebie jako góralską specjalność, to właśnie prawdziwy oscypek. To tak jakby upieczone z resztek chlebowego ciasta podpłomyki czy przeznaczone głównie dla dzieci „kukiełki” nazywać chlebem.

Nazwa oznaczająca młodszą siostrę oscypka pochodzi od gwarowego wyrażenia „redykać się”, czyli wychodzić ze stadem na hale (redyk wiosenny) lub sprowadzać stada na zimę do gospodarzy (redyk jesienny). Redyk (kolejne słowo wprowadzone do języka polskiego przez Wołochów) to okazja do świętowania, w życiu pasterskiej społeczności najważniejszy okres w roku.